. Łyżeczką nabieram lody ajerkoniakowe do ust...
Uwielbiam Cię kochać..Słyszeć szept z Twoich ust..
Tworzymy wokół naszej ulotności ciasną na pozór mydlaną bańkę..
Jesteśmy sami ,czemu szepczemy ? Mówimy jak zawsze dużo raz po raz wtrącając sobie wzajemnie słowa w zdanie..Czy nadejdzie kiedyś taki moment, że nie będziemy już nic mówic?
Nie wiem...
Podobno nawet śmierć nas nie rozłączy..
Boże! jak tu pięknie..
czwartek, 9 maja 2013
Autor:
Unknown
o
11:47
Subscribe to:
Komentarze do posta (Atom)





0 komentarze:
Prześlij komentarz